Badania w XXI w.


Współczesne badania w rejonie Czerwonego Dworu prowadzone są od roku 2002. Na początku w skład ekspedycji wchodziła ekipa Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie i Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego. Badano wówczas wspólnie przez trzy sezony (do 2004 roku) cmentarzysko ciałopalne położone we wsi Czerwony Dwór (stanowisko XV), nad brzegiem jeziora Szwałk. Prace prowadzone były przez dr hab. Annę Bitner-Wróblewską (PMA) oraz mgr. Piotra Iwanickiego (PMA) i dr. hab. Pawła Szymańskiego (IAUW) (po 2004 roku P. Iwanicki już samodzielnie badał cmentarzysko).

W 2003 roku, rozpoczęto badania wykopaliskowe na cmentarzysku kurhanowym w Czerwonym Dworze (stanowisko XXI), położonym w centrum Puszczy Boreckiej. Badania w pierwszym sezonie prowadziła ekipa Wojewódzkiego Urzędu Ochrony zabytków w Olsztynie, Delegatura w Ełku. Od 2004 roku prace na stanowisku przejęła ekspedycja Instytutu Archeologii UW pod kierunkiem Pawła Szymańskiego i badania te prowadzone są do tej pory.

W 2011 roku przeprowadzono także niewielkie badania sondażowe na przyległej do cmentarzyska kurhanowego osadzie (stanowisko XXII) oraz kilkakrotne poszukiwania powierzchniowe dookoła cmentarzyska.

Z kolei w latach 2004, 2005 i 2011 Ekspedycja Czerwonodworska przeprowadziła badania ratownicze na niszczonej przez użytkowanie piaśnicy osadzie z wczesnej epoki żelaza nad Gołdapą w położonych nieco dalej na północ Kośmidrach (stanowisko I).

W latach 2004-2005 wykopaliska w Czerwonym Dworze odbywały się w ramach tzw. Ekspedycji Sudowskiej, stawiającej sobie za cel badanie rejonów Puszczy Boreckiej i dorzecza Gołdapy. Prace te prowadzone były przez kilka instytucji: Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Archeologii UW, Państwowe Muzeum Archeologiczne w Warszawie oraz Delegaturę w Ełku Wojewódzkiej Służby Ochrony Zabytków. Badano wówczas, oprócz wcześniej wymienionych, kilka stanowisk archeologicznych: osady z okresu wpływów rzymskich w Boćwince i Juchnajciach (dr Aleksandra Rzeszotarska-Nowakiewicz, IAiE PAN), wielokulturową osadę w Niedrzwicy i grodzisko w Grodzisku (mgr Piotr Iwanicki, PMA) oraz grodzisko w Konikowie-Rostku (dr Marcin Engel, PMA).

Zespół


Ekipa czerwonodworska liczy zwykle pomiędzy 10 a 25 osób. Od początku badań jej trzon stanowią studenci Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego, którzy odbywają tu praktyki wykopaliskowe. Duża ich część wraca tu jednak wielokrotnie, już nawet po zakończeniu studiów. Często pracują w innych zawodach, lecz wciąż pamiętają o Czerwonym Dworze. Mówią, że wpadają na 1-2 dni i zwykle zostają przez kilka tygodni, do końca badań. W badaniach uczestniczyli także czasami okoliczni mieszkańcy, należy tu wymienić przede wszystkim braci Grzegorza i Mariusza Oleszkiewiczów z Kalniszek, którzy wnieśli istotny wkład w prace badawcze.

Najstarsi weterani przyjeżdżają tu nieprzerwanie od 2007 roku. Niektórzy z nich stali się założycielami fundacji Terra Desolata i prowadzą teraz swoje badania w południowej części Pojezierza Mrągowskiego. Nie zapominają jednak na szczęście o swoich czerwonodworskich korzeniach.

Baza


Siedzibą ekspedycji od początku jej istnienia jest gospodarstwo śp. Pani Leokadii (zmarłej w czerwcu 2016 roku) i jej syna Pana Mirka, położone w niewielkim przysiółku Mały Dunajek, zwanym też Kozie Góry, na obrzeżu Puszczy Boreckiej. Jest to chyba najpiękniejsze miejsce w tej części Mazur. Z odległego od miejskiej cywilizacji domu rozciąga się wspaniały widok na dolinę z coraz bardziej zarośniętymi jeziorami.

Dobrym duchem tego miejsca jest jego Gospodarz Pan Mirek. Gdy potrzeba drewna na ognisko, gdy psuje się samochód i nie ma czym jechać na wykop, gdy stępią się łopaty, gdy trzeba zrobić skrzynię dla przewiezienia wyjętego z kurhanu grobu – Pan Mirek zawsze służy pomocą.

Pełny szacunek Panie Mirku! Od wszystkich uczestników!

Transport na stanowisko


Problemem ekspedycji zawsze był przejazd na odległe o 7 km cmentarzysko, na którym prowadzimy badania. Od 2007 roku jeździmy zakupioną specjalnie w tym celu niebieską Nysą – rocznik 1984, a więc starszą od większości uczestników. Ma obecnie dość lekki żywot, cały rok stoi w stodole pod okiem Pana Mirka, wyjeżdża jedynie na czas badań i wtedy gna po leśnych dróżkach. Dzięki opiece Gospodarza (jest mechanikiem samochodowym) jest w pełni sprawna i ma stale aktualny przegląd techniczny(!) oraz ubezpieczenie. Wprawdzie niekiedy, na szczęście rzadko, odmawia posłuszeństwa, ale Pan Mirek od razu pomaga jej powrócić do dobrego stanu.

Główne, będące przedmiotem naszego zainteresowania cmentarzysko położone jest w centrum puszczy, na terenie Nadleśnictwa Czerwony Dwór. Badamy je dzięki przychylności pracowników Nadleśnictwa, przede wszystkim Nadleśniczych: poprzedniego – Tomasza Liwaka i obecnego – Mariusza Kimszala oraz leśniczego Ryszarda Czyszkiewicza. Również im składamy podziękowania.

Paweł Szymański