Wyniki badań w 2019 roku

4 stycznia 2020|W Aktualności|Przez Paweł Szymański

Badania w 2019 roku odbyły się w dniach 4-26 sierpnia. Brali w nich jak zawsze udział studenci-praktykanci Instytutu Archeologii UW, studentka z Instytutu Archeologii i Etnologii Uniwersytetu Gdańskiego oraz liczni wolontariusze, w tym – nieletni. W pracach uczestniczyła również antropolog dr Elżbieta Jaskulska. W sumie ekspedycja liczyła w różnych dniach od 12 do 22 uczestników.

Kontynuowano prace w północnej części cmentarzyska kurhanowego w Czerwonym Dworze, użytkowanej w okresie wędrówek ludów (V-VI wiek): dokończono prace na kurhanie nr 7 badanym w zeszłym roku oraz przebadano w całości kolejny kurhan nr 8.

W poprzednim sezonie zbadano cały nasyp kurhanu 7, nie dokończono jednak eksploracji grobu centralnego, który zabezpieczono i zasypano. Dlatego też w tym roku otwarto niewielki wykop obejmujący jedynie grób centralny. Okazało się, że na dnie grobu zalegał podłużny kamienny bruk długości około 130 cm (większość przebadanych grobów centralnych w kurhanach w Czewonym Dworze miała podobną długość). Na bruku odkryto warstwę przepalonych kości długości około 125 cm. Były to szczątki kilku (kilkunastu?) zmarłych, które zsypano na bruk (dokładna liczba zmarłych zostanie ustalona dopiero podczas szczegółowej analizy antropologicznej). Wśród kości znaleziono zabytki: paciorki szklane i bursztynowe, zapinkę brązową, sprzączki brązowe i żelazne. Pokazują one, że kurhan założono pod koniec wczesnego okresu wędrówek ludów, a więc zapewne w drugiej połowie V wieku n.e.

Nowo zbadanemu kurhanowi 8 poświęcono najwięcej czasu i uwagi. Po odczyszczeniu okazało się, że miał on około 7,5 metra średnicy i około 50 cm wysokości. Zbudowany był z nasypu ziemnego, który z wierzchu (przede wszystkim na obrzeżach) wybrukowano jedną warstwą kamieni. Nasyp nieco rozczarował nas zawartością – odkryto w nim jedynie trzy niewielkie (dziecięce?) popielnice (naczynia z przepalonymi kośćmi) oraz niewielką jamę wypełnioną szczątkami rozbitego naczynia.

Zaskoczeniem stał się jednak grób centralny: pod kilkoma warstwami kamieni odkryto aż 27 popielnic ustawionych na trzech poziomach, jedna nad drugą. Konieczność starannego zadokumentowania i wydobycia urn spowodowała konieczność przedłużenia badań o trzy dni – zostało w tym celu kilku ochotników (Agata, Magda, Dawid, Igor i Krzysio), którym należą się ogromne podziękowania i wyrazy szacunku. Większość popielnic udało się wyjąć w całości – zabandażowane zostały przewiezione do bazy a następnie do Instytutu Archeologii UW. Jedynie trzy były na tyle zniszczone, że wyjęto je w kawałkach.

Obecnie nie można jeszcze określić dokładnego czasu założenia kurhanu, ponieważ nie odkryto dobrze datujących zabytków. Należy domyślać się, że przedmioty te zalegają w urnach, których otwarcie nastąpi dopiero w zimie i na wiosnę 2020 roku. Można jednak przypuszczać, że kopiec zbudowano w początkach późnego okresu wędrówek ludów, a więc zapewne na początku VI wieku n.e. Wskazuje na to sama konstrukcja grobu centralnego, a więc brak warstwy kości charakterystycznej dla wcześniejszych pochówków.

Warto zaznaczyć, że pod kurhanem odkryto, podobnie jak pod innymi kopcami, znacznie wcześniejsze paleniska (dymarki), służące do produkcji żelaza. Są one pozostałością osady, która funkcjonowała tutaj we wczesnej epoce żelaza, zapewne w III wieku p.n.e.

Paweł Szymański